Wynajmowane mieszkanie rzadko wygląda dokładnie tak, jak urządzilibyśmy własne. Kolor ścian został wybrany przez kogoś innego, w kuchni brakuje miejsca, a pokój dziecka trzeba urządzić z tego, co już jest. Do tego dochodzi podstawowy dylemat: ile pieniędzy wkładać w miejsce, które przecież nie należy do nas?
Nie trzeba jednak wybierać między kosztownym remontem a mieszkaniem przez kilka lat w przestrzeni, która zwyczajnie nam nie odpowiada. Sporo można zmienić niewielkim kosztem. Najlepiej zacząć od rzeczy, które przeszkadzają każdego dnia.
Najpierw zobacz, co naprawdę wymaga zmiany
Zanim pojedziesz po nowe meble i dodatki, przyjrzyj się mieszkaniu podczas zwykłego dnia. Często okazuje się, że problem leży zupełnie gdzie indziej, niż wydawało się na początku.
Może przy wejściu ciągle leżą buty, bo brakuje na nie miejsca? Dziecięcy plecak każdego dnia wędruje z krzesła na kanapę? Zabawki zajmują połowę salonu, choć w pokoju dziecka stoi prawie pusty regał? A może wieczorem denerwuje Cię przede wszystkim słabe światło?
Takie rzeczy łatwiej i taniej poprawić niż stare płytki czy niemodne fronty kuchenne.
Jeżeli planujesz malowanie, wiercenie w ścianach albo większą zmianę wyposażenia, wcześniej zajrzyj do umowy i porozmawiaj z właścicielem mieszkania. Zasady bywają różne, więc lepiej ustalić wszystko przed rozpoczęciem pracy niż tłumaczyć się przy wyprowadzce.
Ściany potrafią zrobić ogromną różnicę
Nie zawsze trzeba malować całe mieszkanie. Czasem największą zmianę daje odświeżenie przedpokoju albo pokoju dziecka, szczególnie jeśli na ścianach zostały ślady po poprzednich mieszkańcach.
Jeżeli właściciel nie ma nic przeciwko, można wybrać spokojny kolor, który łatwo później dopasować do różnych mebli i dodatków. Przy samodzielnym malowaniu dobrze najpierw przygotować powierzchnię i zabezpieczyć podłogę oraz listwy.
Nie jesteś pewna koloru? Nie wybieraj go wyłącznie na podstawie małego wzornika w sklepie. Ten sam odcień może inaczej wyglądać rano, wieczorem i przy zapalonej lampie. Więcej na ten temat znajdziesz w poradniku o tym, jak dobrać kolor farby do oświetlenia w pomieszczeniu.
A jeśli malowanie w ogóle nie wchodzi w grę? Zostają obrazy, plakaty, zdjęcia, duże lustro czy materiałowe dekoracje. Nie wszystko musi być też zawieszone na ścianie. Większą ramę można po prostu postawić na komodzie.
Pokój dziecka nie potrzebuje mebli na wymiar
W wynajętym mieszkaniu lepiej uważać z wyposażeniem przygotowanym dokładnie pod konkretny pokój. Szafa dopasowana do jednej wnęki może być świetna teraz, ale po przeprowadzce trudno będzie znaleźć dla niej równie dobre miejsce.
Znacznie praktyczniejsze są proste meble, które można później wykorzystać inaczej. Niski regał przez kilka lat może służyć na klocki, później na książki, a jeszcze później na szkolne rzeczy. Komoda równie dobrze sprawdzi się w dziecięcym pokoju, sypialni czy przedpokoju.
Trzeba tylko pamiętać o bezpieczeństwie. Regał czy komoda stojące w pokoju małego dziecka powinny być stabilne i ustawione zgodnie z zaleceniami producenta. Jeśli producent przewiduje mocowanie mebla do ściany, nie warto z niego rezygnować tylko dlatego, że mieszkanie jest wynajęte.
Za charakter pokoju mogą odpowiadać rzeczy znacznie łatwiejsze do wymiany: pościel, dywan, lampka, pudełka na zabawki czy plakaty. Kiedy dziecko wyrośnie z dinozaurów, samochodów albo księżniczek, zmiana pokoju nie będzie oznaczała kolejnego dużego wydatku.
Zanim kupisz kolejną szafkę, uporządkuj to, co już masz
W domu z dzieckiem rzeczy szybko przybywa. Klocki, książeczki, kredki, gry, ubrania na kolejny sezon, sprzęt sportowy – po pewnym czasie wolne miejsce zaczyna znikać.
Nie zawsze rozwiązaniem jest następny mebel.
Płaskie pojemniki mogą zmieścić się pod łóżkiem, rzadziej używane rzeczy można przenieść na wyższe półki, a zabawki podzielić między kilka łatwo dostępnych pudełek. Warto też od czasu do czasu sprawdzić, czy wszystko, co zajmuje miejsce, nadal jest potrzebne. Jeśli szukasz pomysłów na wykorzystanie pudełek, koszy i organizerów, więcej inspiracji znajdziesz w materiale o mądrym przechowywaniu w domu.
W pokoju dziecka rzeczy używane na co dzień dobrze trzymać tam, gdzie samo może po nie sięgnąć. Jeśli pudełko z klockami ma swoje stałe i łatwo dostępne miejsce, łatwiej też uczyć odkładania zabawek po skończonej zabawie.
Nie lekceważ światła
Czasem mieszkanie nie potrzebuje nowych mebli ani dekoracji. Wystarczy przestać korzystać wyłącznie z jednej lampy na środku sufitu. Mała lampka przy kanapie, światło przy łóżku czy osobna lampa na biurku pozwalają korzystać z poszczególnych części pokoju bez wielkich zmian. Szczególnie wieczorem wnętrze może dzięki temu stać się znacznie przyjemniejsze.
Podobnie działają tekstylia. Dywan, zasłony albo narzuta pomagają wizualnie połączyć meble, które niekoniecznie pochodzą z jednego zestawu. To prosty sposób na mieszkanie wynajęte już z wyposażeniem, którego nie możemy albo nie chcemy wymieniać.
Kuchnia nie musi być nowa, żeby była wygodniejsza
Stare fronty szafek mogą nie być w naszym guście, ale jeśli wszystko działa, wydawanie dużych pieniędzy na nową kuchnię raczej nie będzie pierwszym pomysłem.
Najpierw spróbuj lepiej wykorzystać to, co już jest. Organizer w szufladzie, dodatkowa półka w szafce czy niewielki wózek na rzeczy używane codziennie mogą rozwiązać irytujący problem braku miejsca.
Tak samo można podejść do łazienki. Zamiast zastanawiać się nad wymianą płytek, lepiej znaleźć miejsce na ręczniki, kosmetyki i dziecięce drobiazgi. Kosze, pojemniki czy niewielki regał przydadzą się również po kolejnej przeprowadzce.
FAQ
1. Czy można pomalować ściany w wynajętym mieszkaniu?
Najpierw sprawdź, co ustalono z właścicielem i co zapisano w umowie. Jeśli chcesz zmienić kolor ścian, najlepiej wcześniej o tym powiedzieć, zwłaszcza gdy planujesz mocny lub ciemny odcień.
2. Na co najlepiej wydawać pieniądze w wynajętym mieszkaniu?
Przede wszystkim na rzeczy, które można później zabrać: lampy, regały, dywany, zasłony, pudełka, stoliki czy inne uniwersalne meble.
3. Jak niedrogo zmienić pokój dziecka?
Nie trzeba wymieniać całego wyposażenia. Zacznij od miejsca na zabawki, dobrego światła i kilku dodatków. Dywan, pościel czy plakaty potrafią zmienić charakter pokoju bez dużego wydatku.
4. Czy warto kupować meble do wynajętego mieszkania?
Jeśli są proste, pasują do różnych wnętrz i można je bez problemu przewieźć – jak najbardziej. Mniej sensu ma droga zabudowa wykonana dokładnie pod jeden konkretny pokój.
Podsumowując
Wynajęte mieszkanie też może być miejscem, w którym cała rodzina czuje się swobodnie i naprawdę u siebie. Nie potrzeba do tego kosztownego remontu. Czasem wystarczy lepsze światło, wygodniejsze przechowywanie, kilka dobrze dobranych dodatków czy odświeżenie ścian.
Najlepiej wybierać takie rozwiązania, które pasują do codziennego życia i potrzeb dziecka, a przy okazji można je później zabrać ze sobą. Z czasem wynajmowane mieszkanie może nabrać własnego rytmu, charakteru i po prostu stać się naszym domem.
Wpis partnerski
Zdjęcie: AI



