W przestrzeni, szczególnie mediów społecznościowych, możemy spotkać się z określeniem overthinker, ale nie każdy dokładnie wie, co ono oznacza. Choć samo myślenie to nieodłączna część ludzkiej natury, overthinker to osoba, która… myśli za dużo. Analizuje każdą sytuację, każde słowo, każdą decyzję — często do granic możliwości. Z pozoru może się to wydawać zaletą: przecież refleksyjność i dokładność to coś pozytywnego. Jednak gdy myślenie przeradza się w niekończące się rozważania, zamiast pomagać – zaczyna szkodzić.
Czy To może dotyczyć Ciebie? Czy wracasz myślami do rozmowy sprzed tygodnia? Zastanawiasz się, czy powiedziałeś coś nie tak? W nocy przewracasz się z boku na bok, bo głowa nie chce się zatrzymać? Jeśli tak, to może to świadczyć, że masz w sobie cechy overthinkera — osoby, która myśli zbyt wiele, zbyt głęboko, zbyt długo.
Spis treści:
- Kim jest overthinker?
- Cechy charakterystyczne overthinkera
- Codzienne trudności, z jakimi mierzy się overthinker
- Dlaczego tak się dzieje?
- Czy można przestać być overthinkerem?
Kim jest overthinker?
Overthinker to osoba, która ma skłonność do nadmiernego analizowania wydarzeń, decyzji i emocji — zarówno swoich, jak i innych. Kto potrafi rozebrać na części każde słowo, gest czy spojrzenie. To osoba o wielkiej wrażliwości, sercu, które czuje mocno, i umyśle, który nigdy nie odpoczywa.
W jego głowie myśli toczą się nieustannie: „Czy dobrze się zachowałam/em?”, „A co, jeśli powiedziałam/em coś nie tak?”, „Co mogę zrobić, żeby wszystko wyszło idealnie?”.
Takie osoby często żyją w świecie domysłów i „co by było, gdyby”, zamiast w realnym „tu i teraz”. Mają trudność z wyłączeniem natłoku myśli, nawet w chwilach odpoczynku.
Cechy charakterystyczne overthinkera
- Perfekcjonizm – pragnienie, by wszystko było zrobione idealnie, co prowadzi do paraliżu decyzyjnego i nierzadko poczucia utknięcia.
- Analizowanie przeszłości – ciągłe wracanie do tego, co już się wydarzyło, i rozpamiętywanie każdego błędu.
- Obawa przed oceną innych – nadmierne przejmowanie się tym, jak ktoś zareagował lub co pomyślał co powoduje szukanie „ukrytych” intencji czy motywów.
- Trudność z podejmowaniem decyzji – nawet drobne wybory, jak wybór restauracji czy stroju, mogą urastać do rangi wielkiego dylematu.
- Wysoka empatia i wrażliwość – overthinkerzy często mocno odczuwają emocje innych i biorą je do siebie; często dopytują, czy wszystko jest w porządku.
Codzienne trudności, z jakimi mierzy się overthinker
Życie z natłokiem myśli bywa męczące. Jest to swoista walka z sobą i swoim umysłem, który bez przerwy „wyświetla” nowe filmy i scenariusze tej samej sytuacji. Overthinker często doświadcza:
- braku spokoju psychicznego, bo umysł nigdy nie odpoczywa,
- bezsenności lub dużych trudności z zasypianiem, wynikających z ciągłego „przerabiania” wydarzeń dnia,
- niskiego poczucia własnej wartości, bo analizując wszystko, łatwo zauważyć tylko swoje błędy,
- trudności w relacjach, przez nadinterpretację słów czy gestów innych,
- zmęczenia emocjonalnego, które z czasem może prowadzić nawet do stanów lękowych czy depresyjnych.
Dlaczego tak się dzieje?
Czasem overthinking rodzi się z lęku — przed błędem, oceną, odrzuceniem.
Czasem z potrzeby kontroli, z chęci zrozumienia świata, który bywa zbyt chaotyczny.
Bywa też, że jest to efekt doświadczeń z przeszłości — zbyt wysokich wymagań, presji, braku poczucia bezpieczeństwa. Nierzadko zdarza się, że jego korzenie sięgają dzieciństwa, gdy ktoś dorastał w środowisku, w którym oceniano lub karano za pomyłki. W dorosłości ten sposób myślenia utrwala się jako strategia „na przetrwanie”.
To powoduje, że bycie overthinkerem jest próba chronienia siebie. Myśli to tarcza, sposób na przetrwanie. Tyle że z czasem ta tarcza zaczyna ciążyć.
Czy można przestać być overthinkerem?
Chociaż nie da się wyłączyć umysłu jak przełącznika, to można nauczyć się z nim żyć inaczej — łagodniej. To proces, małe kroki. To nauka zaufania — sobie, światu, chwili obecnej.
Musimy pamiętać, że overthinking to nawyk myślowy – a nawyki można zmieniać. Nie dzieje się to z dnia na dzień, ale krok po kroku da się odzyskać spokój.
Jak to zrobić?
- Zauważ, że to robisz. Świadomość to pierwszy krok do zmiany. Kiedy przyłapiesz się na nadmiernym analizowaniu – nazwij to: „Znowu nad tym rozmyślam”. Zatrzymaj się i zauważ myśl, ale nie podążaj za nią. Zadaj sobie pytanie: „Czy to, o czym myślę, naprawdę jest teraz ważne?”. Przypomnij sobie, że nie wszystko musi być „idealnie pod linijkę”.
- Przestań szukać idealnego rozwiązania. Nie wszystko wymaga perfekcji. Czasem „wystarczająco dobrze” to naprawdę wystarczająco.
- Ćwicz uważność (mindfulness). Medytacja, joga, głęboki oddech – to, co sprowadza Cię do chwili obecnej, pomoże uspokoić umysł.
- Zapisuj myśli. Wyrzucenie ich na papier często przynosi ulgę i pozwala nabrać dystansu.
- Porozmawiaj z kimś. Rozmowa z terapeutą lub bliską osobą może pomóc zobaczyć sprawy w innym świetle.
- Działaj, zamiast analizować. Overthinking to często również odkładanie działania. Zrób pierwszy krok – nawet jeśli nie masz pewności, że to idealny wybór.
Podsumowując
Bycie overthinkerem nie oznacza, że coś jest z Tobą nie tak. Nie jesteś „za bardzo”. Nie jesteś słaby.
Po prostu masz umysł, który widzi więcej i czuje mocniej. To dar — ale i wyzwanie. Naucz się go prowadzić, zamiast pozwalać, by to on prowadził Ciebie. Zrozumienie tego, to początek zmiany. Kiedy nauczysz się kierować swoją energię w stronę działania, a nie analizowania, odkryjesz, że życie staje się prostsze, lżejsze i spokojniejsze.
Bo spokój nie przychodzi wtedy, gdy wszystko rozumiesz.
Przychodzi wtedy, gdy pozwalasz sobie nie wiedzieć wszystkiego.
Wiedz, że ujarzemienie nadmiernego analizowania i myślenia jest to cholernie trudne, ale możliwe – wiem to, bo sama się z tym borykam.
Zdjęcie: Priscilla Du Preez 🇨🇦 on Unsplash
Zobacz także:
Błędne przekonania trudnością na drodze do sukcesu
Nie musisz znać wszystkich odpowiedzi




