0

Zabieganie, brak czasu, zero chwil wytchnienia – to jest właśnie XXI wiek w pigułce. Ludzie biegają za pieniędzmi i zapominają o swoim codziennym życiu oraz odpoczynku. Niestety, ale niektórym domy czy mieszkania służą tylko do spania, bo ich życie wypełnia praca i obowiązki. Niektórzy również ślepo tracą czas i go marnują. Sztucznie wmawiają sobie, że go nie mają i nawet nie są tego świadomi.

Problemy, które sami sobie stwarzamy

Niech każdy przeanalizuje swój dzień i policzy, ile siedzi na telefonie, ile czasu ogląda seriale czy niepotrzebnie zajmuje się przeglądaniem internetu i graniem w gry. Jasne, po pracy każdy chce odpocząć i absolutnie nie ma nic w tym złego, żeby raz na jakiś czas poprzeglądać social media czy obejrzeć serial jest to absolutnie normalne. Jednak, jeśli wracamy do domu o 17 godzinie i siadamy do tych przyjemności tylko na przysłowiową „chwilę” i nagle niepostrzeżenie mijają trzy-cztery godziny, patrzymy na zegarek i panikujemy, że nie zrobiliśmy nic produktywnego w dany dzień. To musimy sobie uświadomić, że jest to tylko i wyłącznie nasza wina, że tracimy czas w tak nierozsądny sposób.

Nie przeczę, jest to niewątpliwe przyjemny czas, ale niestety destrukcyjny dla naszego życia, ponieważ tak naprawdę nie robimy nic pożytecznego. Powinniśmy oddzielić obowiązki od przyjemności i zacząć zmieniać swoje dzienne nawyki. I najlepiej zrobić to od teraz. Nie od sławnego jutra albo od nowego tygodnia.  Nie chodzi tu o całkowite zmienienie dnia, lecz trzeba zacząć od małych rzeczy. Duże zmiany są destrukcyjne, ponieważ rzadko kiedy w nich trwamy. Małe kroki to początek sukcesu, a rzucanie się na głęboką wodę i tak nic nie da.

Małe zmiany

Potrzebny jest plan działania. Aby zacząć proces, musimy dostrzec, co chcemy zmienić w swoim planie dnia. Zróbmy sobie rekonesans i ustalmy, co chcemy zrobić danego tygodnia. Gdy już go sobie przygotujemy, musimy założyć, że zrobimy rzeczy w nim zawarte przed przyjemnościami i ogólnym odpoczynkiem. Wtedy obowiązki nie będą odkładane, a my będziemy mogli w pełni skupić się na zadaniu, jakie sobie wyznaczyliśmy.

Ważna jest tu dyscyplina, ponieważ, jeśli sobie powiemy „dziś nie mam czasu, zrobię to jutro”, to dobrze wiemy, że to „jutro” często jest odkładane na kolejne dni, a w końcu nie jest wcale zrobione. Obowiązki domowe powinny być wykonane, a nasze pasje czy umiejętności, które powinny być rozwijane i których chcemy się nauczyć, wykonujmy w części czasu wolnego.

Rzadkością jest, gdy ktoś zupełnie nie ma czasu wolnego. Zwykle wmawiamy sobie, że tak jest, gdyż jest to po prostu wygodne. Popadamy w marazm i stagnację i ciężko nam wyjść ze swojej strefy komfortu. Przełamywanie barier jest czymś, co jest bardzo trudne, ale daje też wielką satysfakcję w życiu.

Pamiętajmy, przeanalizujmy swoje życie i postępowanie, łącznie z planem dnia. Myślę, że każdy jest w stanie wygospodarować chwilę wolnego.  W większości sami wpędzamy się w ograniczenia, które wpływają na nasz plan dnia i sami wmawiamy sobie, że nie mamy czasu na niektóre obowiązki czy też aktywności.

Zdjęcie: Artem Beliaikin on Unsplash

Zobacz także:

Zarządzanie sobą w czasie

Czy sama mama ma czas?