0

Ufamy ludziom i wiedzy. Ufamy słowom i przeczuciom. Zaufanie jest nieodłącznym elementem naszego życia. Bez niego nie zbudujemy żadnej relacji czy związku. Jest to coś, co trudno nam określić, ale czujemy, że jest czymś silnym, wzmacniającym i jednocześnie osłabiającym nas. Zaufanie jest zarazem silne i kruche.

Zaufanie to pogląd, wiara, że ktoś lub coś jest rzetelne, prawdziwe, uczciwe i wiarygodne. Co istotne zakładamy przy tym, że rzecz lub osoba będzie działać zgodnie z tym, co deklaruje, nie szkodząc nam i działając w naszym interesie. Ufając informacjom, wiedzy uzajemy, że nie jest ona przekłamaniem i jest obiektywnie wiarygodna.

Poznając nowe osoby, ucząc się nowych rzeczy dajemy kredyt zaufania, uznając że ich intencje, przekazywane informacje i działania są wiarygodne. O ile zaufanie wobec wiedzy czy rzeczy łatwo i szybko jesteśmy w stanie zweryfikować, to z osobami już tak nie działa.

Pełne i głębokie zaufanie drugiej osobie wiąże się z obnażeniem się psychicznym i duchowym. Otwieramy się przed nią, dzielimy swoimi najgłębszymi lękami, obawami, radościami. Tworzymy więź, która dla nas jest silna, daje nam oparcie w trudnych momentach. Osoby, które obdzielamy zaufaniem są naszymi przyjaciółmi, ukochanymi partnerem/partnerką. Kimś bliskim naszemu sercu.

Jednocześnie, znamy z doświadczenia swojego lub innych, że zaufanie jest bardzo łatwo utracić. Powody mogą być różne: zdrada w związku, wypapalanie naszego sekretu, poniżanie czy ośmieszanie w towarzystwie, brak wsparcia w trudnych chwilach. A wiemy, jak bardzo bolesne jest to doświadczenie, szczególnie jeśli dotyka nas ze strony bliskich osób.

Gdy na naszym darowanym zaufaniu pojawi się rysa (nie mówiąc o pęknięciu) to trudno jest na powrót do początku. Być może nadal dzielimy się swoimi troskami i sekretami, ale już częściej zastanawiamy się, co możemy powiedzieć. Znika swoboda, zaczynamy się kontrolować.

O ile drobne uszczerbki na naszym poczuciu zaufania jesteśmy w stanie przejść, to te o większym kalibrze, które nas dogłębnie zranią, powodują stopniową stratę naszego zaufania. Jednakże jeśli sytuacje się powtarzają, to także drobne uszczerbki zbierają się niczym kula śniegowa, doprowadzając do braku zaufania.

To zależy. Przede wszystkim od nas, naszej osobowości i podejścia. Są osoby, które absolutnie nie wybaczą jakiejkolwiek zdrady i nie dają najmniejszej możliwości odbudowy zaufania. A są osoby, które dadzą szansę, chociaż kosztuje je to bardzo wiele.

Ponadto druga strona też musi być gotowa, aby zrozumieć postawę innej osoby i być szczerzą, czy rzeczywiście jest możliwość zmiany postawy. Jeśli tego nie ma, to nie ma szans na ponowne zbudowanie zaufania.

Jednak najważniejsza jest rozmowa o tym, co nam zrobiło przykrość, dlaczego nie chcemy, aby takie zachowanie czy postawa ponownie miała miejsce. A także wysłuchanie drugiej strony, dlaczego tak postąpiła, dlaczego to zrobiła.

Mimo trudnych doświadczeń nigdy nie powinniśmy rezygnować z obdarowaniem innych zaufaniem. Jest to podstawa, jeśli pragniemy zbudować silne relacje. Jedynie o czym musimy pamiętać, to świadomość, że nikt nie jest idealny i może popełniać błędy, które w naszych oczach będą rysą na zaufaniu. Dlatego rozmawiajmy ze sobą, mówmy o tym co nas boli i rani. Stopniowo obdarzajmy zaufaniem, obserwujmy zachowanie innych, bo to ono jest wazniejsze niż słowa i słuchajmy co mówi nam intuicja.

I to także dotyczy nas względem innych.

Zdjęcie: Andrea Tummons on Unsplash

Wyjść z (nie)zaklętego kręgu niszczących relacji

Zdrada – czy da się ją wybaczyć?