2

„Od dzisiaj będę mniej korzystał ze smartfona” / „Postaram się mniej czasu spędzać w internecie”. Dwa hasła, które mogą występować w różnych wariantach. Któż z nas nie chciał kiedykolwiek wprowadzić ich w życie! Są one jednak tak ogólne, że nawet przy najszczerszych chęciach, zawsze pozostaną tylko hasłami lub w najlepszym razie pobożnymi życzeniami.

Przede wszystkim nasze postanowienia muszą być bardziej sprecyzowane i konkretne. Tylko wtedy będzie nam je łatwiej realizować i przede wszystkim będziemy mogli kontrolować, jak w rzeczywistości nam to wychodzi.

1.  Zacznij łagodnie i stopniowo

Pierwsza i bardzo ważna rada — nigdy nie staraj się zrezygnować z korzystania ze smartfona i internetu w sposób nagły (oczywiście mowa tutaj o wolnym czasie, a nie np. o pracy, kiedy jest to jedno z Twoich najważniejszych i niezbędnych narzędzi)

2. Skup się na konkretach

Najlepiej zacznij od konkretnego postanowienia. Jeśli np. zauważysz, że najwięcej czasu zajmuje Ci sprawdzanie bieżących informacji, postaraj się wybrać 2-3 serwisy, w których będziesz to robić, wtedy też będziesz mieć pewność, że wyrobisz sobie w miarę obiektywne zdanie na dany temat, ale zarazem nie będziesz musiał poświęcać na to zbyt dużo czasu, który mógłbyś spożytkować z większą korzyścią zarówno dla zdrowia fizycznego, jak i psychicznego.

3. Ustal priorytety

Uświadom sobie, że istnieje „życie poza siecią”. Internet bez wątpienia pomaga w nawiązywaniu i utrzymywaniu kontaktów, chociażby z osobami, które na co dzień są setki kilometrów od nas. Niestety, technologia nie zapewni kontaktu bezpośredniego, a właśnie kontakt „face to face” jest w dzisiejszym świecie bardzo ważny. Obecnie większość rzeczy, osób, zjawisk widzimy na ekranie. Niestety, ekran, chociażby wykonany w najnowocześniejszej technologii, nie zastąpi widzenia na własne oczy, a także odbierania wrażeń pozostałymi zmysłami np. dotykiem, zapachem. Wspólne spotkanie ze znajomymi po latach w realu? To może być naprawdę dobry pomysł, chociaż logistyka na pewno będzie wymagała sporo zachodu.

4. Nie bój się FOMO

FOMO (ang. fear of missing out) to lęk, obawa, a nawet strach przed tym, że pominiemy, przeoczymy coś ważnego. Osoba dotknięta tym zjawiskiem, a trzeba zaznaczyć, że obecnie w większym lub mniejszym stopniu dotyczy ono chyba każdego z nas, najchętniej nie odkładałaby smartfona. Sprawdzanie powiadomień, otwieranie przeglądarki, scrollowanie mediów społecznościowych to główne „objawy”. Brak możliwości sięgnięcia po smartfon, chwilowe kłopoty z działaniem internetu lub urządzenia, urastają wtedy do rangi prawdziwej katastrofy.

Ponadto możemy odczuwać, że nasze życie jest mniej interesujące, „niepełne” czy wręcz gorsze od życia osób, które na co dzień obserwujemy w internecie. Jak sobie zatem z tym, radzić? Z pomocą może nam przyjść zdrowy rozsądek. Przy odpowiedniej „dawce” wiadomości z sieci, czy korzystaniu z mediów społecznościowych na pewno nie ominie Cię to, co naprawdę ważne. Warto pamiętać również, że to, co widzimy w internecie, na profilach w social mediach to często „wycinek” życia danej osoby, co więcej nierzadko jest to tylko kreacja, które nie ma zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością.

Patrząc wnikliwie na swoje życie, zauważysz, że jest ono równie ciekawe, a co najważniejsze, że jest równie istotne jak życie znanych osób, celebrytów, influencerów itd. Warto to docenić, bo być może okaże się, że posiadasz coś więcej niż oni.

5. Tryb samolotowy — Twój cichy pomocnik

Nie bój się trybu samolotowego. Jak sama nazwa wskazuje to tryb w smartfonie, który włączamy, odbywając podróż samolotem. Okazuje się jednak, że może on być w dużym stopniu dla nas pomocny na co dzień. Wystarczy przełączać nasz smartfon w ten tryb w określonych porach dnia. Może to być np. wspólny posiłek po południu, gdy większość osób jest już w domu. Wtedy będziemy mogli delektować się nie tylko jedzeniem, ale wspólnymi chwilami, których nie będzie zabierał nam smartfon z co chwilę przychodzącymi powiadomieniami. Również rozmowa prowadzona w takich warunkach będzie przyjemniejsza.

Podobnie możemy zrobić, wybierając się na wspólny spacer do parku. Może zamiast dźwięków wydawanych przez urządzenie, które trzymamy przez tyle godzin w ręce, posłuchamy śpiewu ptaków, szumu wiatru i szmeru liści oraz nacieszymy oczy zielenią, która pozwoli im się zrelaksować po długiej ekspozycji na niebieskie światło emitowane przez wszelakie ekrany.

6. Wytrwałość kluczem do sukcesu

Nie zrażaj się niepowodzeniami. Cyfrowy detoks nie jest zadaniem łatwym. Najważniejsze to się nie poddawać i po każdym niepowodzeniu ciągle na nowo próbować ustalać hierarchię tego, co w życiu naprawdę istotne.

Na koniec przytoczę słowa Jacka Walkiewicza, wspaniałego mentora, mówcy i trenera — „zwycięzcy nigdy nie rezygnują, a rezygnujący nigdy nie zwyciężają”.

Zdjęcie: Discover Savsat on Unsplash

Wartości młodej latorośli

Cyfrowy detoks — zacznij już dziś i odzyskaj kontrolę nad życiem!