Każdego z nas dopadają kryzysy. Czasem są one mniejsze i mniej odczuwalne, a czasem potrafią powalić na ziemię niczym olbrzym i trzymać przy niej, utrudniając podniesienie się. Myślę, że warto przypomnieć, czym jest samoocena, aby mieć jaśniejszy obraz relacji, jakie mogą pojawić się w odniesieniu do kryzysów.
Samoocena, najprościej mówiąc, to zbiór myśli na swój temat. A także emocji, jakimi się darzymy oraz ich wpływu na nasze działanie lub niedziałanie.
I jakie by nie były trudności zsyłane przez życie, zawsze w mniejszym lub w większym stopniu kryzysy dotykają naszej samooceny. A jeżeli jest ona na niższym poziomie, to wpływ trudnych doświadczeń może odbić się na niej w bardzo dużym stopniu.
Pozwolę sobie opowiedzieć o kilku powodach, dla których kryzysy w ogóle mają wpływ na naszą samoocenę. Jest to na tyle ważne, ponieważ stanowi punkt wyjściowy do obszarów, nad którymi warto pracować profilaktycznie, a które związane są właśnie z samooceną.
Dlaczego kryzysy odbijają się na naszej samoocenie?
- Budzą poczucie porażki i niepowodzenia, zwłaszcza kiedy identyfikujemy się z efektem swoich działań. Kiedy pozwalamy, aby nasze dokonania identyfikowały nas jako ludzi czy specjalistów, wówczas każda porażka czy niepowodzenie oznacza dla nas, że my sami jesteśmy porażką lub niepowodzeniem. Takie przekonania są destrukcyjne dla naszego postrzegania siebie.
- Kryzysy i trudności to pole do popisu dla naszego wewnętrznego krytyka. On tylko czeka w czeluściach naszego umysłu, aby za pomocą lęków, obaw, porównań do innych móc nas katować, obniżać i tak już zaniżoną samoocenę.
- Samoocena jest mocno połączona z odpornością psychiczną. Kiedy jest ona na niskim poziomie, kiedy nie mamy świadomości własnych zasobów czy mocnych stron, brakuje nam wiary, że bez względu na okoliczności sobie poradzimy, to wtedy pojawiają się kryzysy. Pojawia się przeciążenie emocjonalne i jeszcze większy stres, z czym sobie nie radzimy. A emocje włączają się nam w trybie mega ekspresowym, a od to od nich wynika ewentualne nasze działanie.
- Przytłoczenie negatywnymi myślami i emocjami w kryzysie, blokuje możliwości umysłu umożliwiające szukanie rozwiązania. Pojawia się bierność, skupienie na negatywach sytuacjach i psychiczne staczanie się w dół. W głowie pojawia się pustka na rozwiązanie sytuacji.
- I ostatni, najważniejszy powód, dla którego kryzysy wpływają na naszą samoocenę, który się nie spodoba. Pozwalamy na to, nie pracując nad wzmacnianiem swojej samooceny, nad zmianą przekonań na swój temat. Nie pozbywamy się blokujących i nieprawdziwych na rzecz wspierających i prawdziwych. Również nie pracujemy nad własnymi emocjami oraz nie podejmujemy działań, dzięki które budują się poczucie sprawczości, wiarę w siebie oraz zaufanie do siebie. Tylko pielęgnuje się negatywny dialog i relację ze sobą, potwierdza się swoją „niemoc”, nic nie robiąc, daje się kryzysom przewagę nad sobą.
Jak można to zmienić?
Co można zrobić, jak już mleko się rozlało, gdy kryzys się pojawił?
Jak można wykorzystać jego obecność do wzmocnienia swojej samooceny?
Zawsze można. Kryzysy mają to do siebie, że chociaż są nieprzyjemne i bywają bolesne, to są dobrą lekcją na przyszłość.
Jak po kryzysie wzmocnić swoją samoocenę? Jak odbudować poczucie własnej wartości?
- Doceń, że go przetrwałeś/łaś, nawet jeżeli jest to „jakoś”. Pochwal siebie, że podjąłeś/łaś działanie, aby z niego wyjść. Bo wymagało to od Ciebie dużo energii, pracy, zaangażowania i tylko Ty wiesz, jak bardzo było to dla ciebie trudne. Doceń to.
- Zastanów się, czego się o sobie dzięki tej sytuacji dowiedziałeś/łaś nowego lub co zostało potwierdzone. Pomyśl, gdyby ten kryzys w jakiś dziwny sposób działał na Twoją korzyść, to co to może być za korzyść. Zmień perspektywę patrzenia na niego, jak na coś burzącego, lecz jak na okazję, aby móc zbudować coś lepszego, trwalszego.
- Zrób listę rzeczy, nad którymi warto pracować, aby wzmocnić się na przyszłość – czy jest to budowanie odporności na stres, częstsze wychodzenie ze strefy komfortu, aby się zahartować. Praca nad emocjami, a może nad sposobem myślenia o sobie, aby mieć większą świadomość swoich możliwości, które możesz wykorzystywać.
- Naucz się oddzielać siebie, jako człowieka, od tego, co cię w życiu spotyka. Ćwicz myślenie, w którym nie identyfikujesz się z porażką, niepowodzeniem, przyczyną kryzysów, oceną innych oraz dajesz sobie prawo do nich. Porażki, kryzysy, trudności spotykają wszystkich ludzi, bez względu na poziom samooceny. Tyle że osoby ze zdrową samooceną lepiej sobie z nimi radzą, ponieważ mają takie przekonanie o sobie.
- Już dziś pracuj profilaktycznie nad swoją samooceną. Dzięki temu następnym razem będziesz mieć większy zasób możliwości, jakie będziesz mógł/mogła wykorzystać do stawienia czoła życiowym turbulencjom.
I ostatnia rzecz, nad którą warto pracować, bez względu na poziom samooceny, to dbanie o siebie, o swoje ciało, o spokój umysłu, o swoje zdrowie i samopoczucie. To regularne ładowanie wewnętrznej baterii, która daje nam energię i siłę do stawiania czoła codziennym i niecodziennym wyzwaniom.
Zdjęcie: Danie Franco on Unsplash
Zobacz także:
Zadbaj o swoją odporność psychiczną
Konsultant Kryzysowy, Coach & Mentor zmiany nastawienia do siebie i pracy z autosabotażem, pracuje w nurcie SamoPrzyjaźni.
Strefa Rozwoju Coaching&Mentoring – https://www.facebook.com/profile.php?id=100057206209031




