Serce kobiety jako miejsce, w którym rodzi się światło
W każdej kobiecie mieszka coś, czego nie widać na pierwszy rzut oka. Coś, co pulsuje pod skórą codzienności, pod obowiązkami, pod uśmiechami, które tak często są wymuszoną tarczą. To skarbiec – pełen intuicji, mądrości, pamięci, siły i czułości. Skarbiec, który dziewczynka otrzymuje w chwili narodzin, kobieta w sobie nosi, a matka przekazuje dalej – nawet wtedy, gdy nie zdaje sobie sprawy, że to robi. Bo moc kobiety istnieje nawet wtedy, gdy ona o niej zapomina. A może właśnie szczególnie wtedy.
Wewnętrzna moc nie jest jak coś, co trzeba zdobywać. Ona jest jak światło. Niewidoczne, dopóki nie pozwolimy mu się objawić. Przypomina żar ukryty pod popiołem – wystarczy oddech, jedno świadome spojrzenie do środka, a zaczyna tlić się coraz mocniej.
Kiedy kobieta zapomina, kim jest
Świat uczy nas tak wielu rzeczy: jak być produktywną, jak radzić sobie z presją, jak planować, jak udowadniać swoją wartość. Ale niemal nikt nie uczy nas, jak wracać do siebie. Jak wsłuchać się w intuicję. Jak słyszeć własny głos, kiedy wszyscy mają wobec nas oczekiwania; Jak nie zagubić się w rolach: matki, partnerki, córki, pracownicy, przyjaciółki.
Kobieta łatwo zapomina o sobie, bo jej serce potrafi kochać tak mocno, że stawia innych przed sobą. A jednak ten zapomniany głos – cichy, delikatny, mądry – nigdy nie milknie. Czeka cierpliwie. Czeka na moment, w którym ona odważy się spojrzeć do środka i zapytać: „Kim jestem naprawdę, kiedy nikt niczego ode mnie nie chce?”
To właśnie wtedy zaczyna wracać jej wewnętrzna moc.
Siła, która nie potrzebuje hałasu
W świecie, który celebruje głośność, przebojowość i nieustanną aktywność, prawdziwa siła kobiety jest paradoksem. Ona jest cicha. Czasem ledwo wyczuwalna. Jest w chwili, gdy kobieta wstaje po raz setny, choć poprzedni raz ją złamał, jest w momentach, gdy płacze w ciszy, ale następnego dnia znów tworzy życie: przygotowuje śniadanie, prowadzi dzieci do szkoły, idzie do pracy, odbudowuje to, co zostało poruszone. Jest w jej zdolności, by kochać mimo ran i ufać mimo rozczarowań.
Tej mocy nie zobaczy się na zdjęciach. Nie przeczyta się o niej w CV. Ona istnieje w codzienności – w tej małej, niezauważanej, a jednak najbardziej prawdziwej.
Dzika pamięć, którą kobiety mają w sobie od pokoleń
W sercu kobiety istnieje pamięć, która nie pochodzi z książek, ale z rodów. Pamięć instynktu. Pamięć praprababek, które żyły blisko natury, intuicji i swojej prawdy. To pamięć, którą Marta – twórczyni Koron Mocy – przywołuje w swoich opowieściach i pracach, przypominając kobietom, że ich siła nie jest czymś nabytym. Ona jest odziedziczona.
To pamięć ciała, które wie, kiedy coś jest prawdą; To pamięć duszy, która czuje, zanim zrozumie; To pamięć kobiecego świata, w którym czułość była walutą, a mądrość przekazywano symbolami, historiami, spojrzeniem.
Kiedy kobieta zaczyna odzyskiwać tę pamięć, dzieje się coś niezwykłego – wraca do siebie sprzed tego, jak nauczyła się wątpić.
Czułość jako supermoc, którą świat zbyt długo ignorował
Czułość była przez lata uznawana za słabość, delikatność, którą trzeba ukrywać. Tymczasem to właśnie czułość jest jednym z najpotężniejszych skarbów kobiet. To z niej rodzi się zrozumienie, empatia, zdolność budowania więzi. Czułość widzi to, czego inni nie widzą, słyszy to, czego inni nie słyszą, i tworzy przestrzeń, w której inni mogą być sobą.
Czułość nie jest krucha, jest mocna. Jest jak woda – potrafi otulić, ale potrafi też wyrzeźbić skałę. To dzięki niej kobiety potrafią uzdrawiać – siebie, innych, swoje światy.
Kiedy kobieta wraca do siebie, jej świat zmienia kolor
Najpiękniejszy moment w życiu kobiety to nie ten, w którym osiąga sukces według standardów świata. To moment, w którym zaczyna siebie rozpoznawać. Kiedy po latach uciszania własnych potrzeb, zaczyna je słyszeć. Kiedy przestaje żyć w trybie „muszę”, a zaczyna w trybie „chcę”. To moment, w którym jej energia zmienia się tak wyraźnie, że widać to w jej oczach, w ruchu, w sposobie, w jaki mówi „tak” i „nie”.
To moment, w którym zaczyna świecić.
Nie światłem perfekcji, ale światłem prawdy; Nie światłem imponowania, ale światłem bycia; Nie światłem udowadniania, ale światłem wewnętrznej zgody.
I to jest światło, którego nie da się nie zauważyć.
Twoje skarby są bliżej, niż myślisz
Każda kobieta – bez wyjątku – ma w sobie skarby, które czekają na odnalezienie. Skarby złożone z intuicji, odwagi, czułości, mądrości, kreacji, dzikiej siły i zdolności kochania ponad logiczne uzasadnienia. Te skarby są nie tylko częścią jej natury, ale również jej prawa.
Nie trzeba być gotową; Nie trzeba być idealną; Nie trzeba mieć pustego kalendarza ani idealnych warunków. Trzeba jedynie pozwolić sobie zajrzeć do środka. A tam, w ciszy serca, czeka moc, która może odmienić wszystko.
Jeśli pragniesz odkryć swoje skarby…
Towarzyszę kobietom w podróży do własnej wewnętrznej mocy – pozwalam im zobaczyć to, czego często same w sobie nie widzą. Pracuję poprzez symbole, intuicję, słowo i energię. Tworzę Korony Mocy – nie po to, by zdobiły, ale po to, by przypominały, jak wiele w nas jest.
Jeśli czujesz, że to jest moment, by wrócić do siebie – jestem obok.
Zdjęcie: Omar Lopez on Unsplash
Zobacz także:
Jak skutecznie uwolnić się od podświadomych przekonań?
Twórczyni Koron Mocy i kobiecej przestrzeni, w której intuicja, symbolika i wewnętrzne piękno spotykają się, aby wydobyć z kobiet to, co najprawdziwsze. Strażniczka ukrytych skarbów, które każda kobieta nosi w sercu. Przewodniczka po świecie kobiecej mądrości, historii rodowych, intuicyjnej siły i delikatności, która jest jednym z największych darów.
Od lat towarzyszy kobietom w procesie powrotu do siebie. Tworzy Korony Mocy, które są nie tylko ozdobą – są symbolem pamięci, odwagi, godności i wewnętrznego światła. Każda korona powstaje intuicyjnie, z intencją i głębokim zanurzeniem w energię kobiety, dla której jest tworzona. To osobiste talizmany, które przypominają, kim naprawdę jest kobieta.
Autorka książek: „Korony Mocy. Opowieści o wartościach i siłach wewnętrznych”; „Sklep z marzeniami” oraz ebooka „Magnetyzm Królowej”, który pomaga kobietom obudzić ich naturalną charyzmę, pewność siebie i blask wynikający z prawdziwej obecności.
Współpracuje z Women in Business Magazine, gdzie ma własną rubrykę „Głos Marty” – przestrzeń inspiracji, refleksji i intuicyjnych przekazów kierowanych do kobiet, które pragną żyć w zgodzie ze sobą.
Pracuje poprzez słowo, symbol, energię i uważność. Pomaga kobietom odnaleźć to, co w nich najpiękniejsze: siłę zakorzenioną w doświadczeniu, delikatność połączoną z odwagą, intuicję, która prowadzi, i światło, które nie gaśnie, nawet jeśli życie bywa wymagające.




