Stres i trauma związane z rozwodem

stres i trauma związane z rozwodem

Rozwód jest uważany za jedno z najbardziej traumatycznych przeżyć w życiu człowieka. Często jest porównywany do okresu żałoby. Towarzyszy mu wiele emocji – od gniewu, przez żal, aż po ból. Nieodłącznym elementem rozwodu jest także stres.

Rozwód a stres

Rozwód jest swego rodzaju bombą emocjonalną, a co za tym idzie – jest stresogenny. Choć ludzie różnie reagują na tego typu sytuacje, zdecydowana większość jednak nie umie poradzić sobie z takim wydarzeniem. Nowa rzeczywistość, trudna sytuacja, do tego formalności sądowe, podział majątku czy opieki nad dziećmi… To wszystko jest przyczyną stresu, jaki towarzyszy nam przy rozwodzie. W takim przypadku najlepiej udać się do specjalisty, który pomoże nam przejść przez stresującą sytuację. Warto mieć na uwadze, że stres niesie za sobą wiele negatywnych skutków, które odciskają swoje piętno na życiu człowieka. Bezsenność, otyłość, zmniejszenie odporności – to tylko niektóre z przykrych konsekwencji, które spotkają nieustannie stresującego się człowieka.

Rozwód a trauma

Rozwód jest ściśle związany również z traumą, często porównywany do straty bliskiej osoby – to znaczy śmierci. W pewnym sensie takie wydarzenie niszczy dotychczasowy świat. Rozwód wywołuje często traumę, która z kolei załamuje rozwój osobisty. Nie oznacza to, że człowiek na zawsze pozostanie w tym stanie, albowiem praca nad sobą – często z pomocą psychologa – ułatwi powrót do normalnego życia. Trauma objawia się pod wieloma względami. Może to być po prostu nieustanny płacz, przyśpieszony oddech czy zwiększone tętno, trudność w nawiązaniu kontaktu z drugim człowiekiem, poczucie bycia oderwanym od rzeczywistości czy nawet drżenie kończyn.

Happy end

Jeżeli chodzi o rozwód, można wyróżnić tu 4 etapy. Pierwszy z nich to atak negatywnych emocji, ściśle związanych z rozwodem. Drugi etap to próba zbudowania nowej rzeczywistości, a więc wyznaczenie nowych celów i zadań życiowych. Trzeci etap to bilans zysków i strat danego małżeństwa. Czwarty – ostatni – etap to akceptacja. Należy pamiętać, że po każdej burzy wychodzi słońce, a więc każdy rozwód spotka się kiedyś z długo wyczekiwaną akceptacją. Jedni potrzebują więcej czasu, inni mniej, aby pogodzić się z zaistniałą sytuacją, jednak prędzej czy później każdy znajdzie ukojenie.