4

Mówi się, że człowiek jest istotą społeczną i nie ma wątpliwości, że jest to prawda. Potrzebujemy kontaktu z innymi ludźmi, relacji z nimi, aby czuć się częścią czegoś większego, aby mieć poczucie, że jednak nie jesteśmy sami. To niezaprzeczalnie daje nam poczucie bezpieczeństwa i przynależności.

Są osoby, które uwielbiamy, ponieważ swoją energią, nastawieniem do życia budzą w nas przyjemne emocje. Rozbawiają nas, działają kojąco, sprawiają nieraz swoim zachowaniem, że nasz dzień staje się lepszy.

Lecz również są i osoby, które swoim zachowaniem (świadomie lub nieświadomie), reakcją lub nastawieniem, mogą nam ten dzień zepsuć. Mogą sprawić, że “zarazimy się” od nich i “uruchomią” w nas trudne emocje, tj. irytację, gniew, frustrację, smutek lub wpłyną destrukcyjnie na nasze nastawienie do nas samych.

Jak się uchronić przed negatywnym wpływem innych na nas i nasz dobry humor?

Metody są dwie, obie krótkie i proste do zastosowania:

Metoda I: “na życzliwość i empatię”

Polega ona na obdarowaniu naszego “niszczyciela nastroju” empatią i życzliwością. Oddzielić siebie od niego “tarczą zrozumienia”, może jemu/jej wcześniej ktoś mocno nacisnął na odcisk.

Przykładowo, kiedy przychodzisz do pracy a twoja szefowa lub szef zaczyna na Ciebie wrzeszczeć o raport, który miał być napisany lub o nierzetelne wykonanie jakiejś pracy.

Masz wybór.

Możesz się poddać emocjom przełożonego i pozwolisz, że wpłyną negatywnie na cały Twój dzień lub spojrzysz na niego/nią “łaskawym okiem”. Być może ma chore dziecko w domu i nie jest w stanie dostać się z nim do lekarza albo ktoś wcześniej sprawił mu/jej przykrość i nie potrafi sobie poradzić z emocjami lub jest to wiecznie niezadowolony furiat, który ma gdzieś uczucia innych.

Nie da się czuć w jednym momencie “życzliwości” dla innych i złości.

Dlatego sama zdecyduj, co chcesz czuć. Czy pozwolisz, aby inni wpływali na Twoje samopoczucie i samoocenę?

Kiedy zaczniesz innych traktować z empatią, wówczas zaczniesz “chronić siebie”.

Metoda II: Bądź swoją przyjaciółką

Kiedy ktoś nagle wpłynie na Ciebie zastosuj cztery kroki:

  1. Wyobraź sobie, że cała ta sytuacja nie dotyczy Ciebie, lecz bliskiej Ci osoby.

Zastanów się, jakbyś się zachowała gdybyś była świadkiem, jak ktoś “psuje” dzień lub nastrój bliskiej Ci osobie? 

Co byś powiedziała? Jak byś się zachowała? Co zrobisz, aby “uchronić” przyjaciela lub przyjaciółkę przed pogorszeniem humoru?

  1. Stwórz w głowie szczegółową “mowę wspierającą”. 
  2. Zadaj sobie pytanie “czego potrzebujesz dla siebie teraz, aby poczuć się lepiej?”
  3. Zastosuj zarówno “radę”, jak i odpowiedź u siebie.

Często w stosunku do innych osób, do przyjaciół potrafimy być wspierający, pomocni i troskliwi, lecz kiedy sytuacja dotyczy nas samych to już jest trudniej.

Kiedy zaczniesz w myślach traktować siebie, mówić do siebie jak do najlepszego przyjaciela, wówczas zaczynasz dawać sobie to, czego na dany moment najbardziej potrzebujesz.

Co dobrego daje zmiana wewnętrznego dialogu?

  1. Możliwość złapania dystansu do danej sytuacji. Wówczas nie patrzysz “od środka”, lecz “stoisz na zewnątrz”, masz szansę się oddzielić i “schłodzić głowę”.
  2. Kiedy wyobrazisz sobie, jakbyś się zachowała, gdyby to nie dotyczyło Ciebie, ale kogoś bardzo Ci bliskiego wówczas uruchamiają się inne emocje, inne nastawienie i inne przekonania, a tym samym inne działanie.
  3. Wówczas dajesz sobie szansę na zaopiekowanie się sobą, danie sobie wsparcia jakiego potrzebujesz, aby przejść daną sytuację.

W życiu często inni ludzie, w mniejszym lub większym stopniu, wpływają na nas. Czasem w pozytywny, a czasem w negatywny sposób. Lecz to, jak bardzo się to na nas odbije, zależy w znacznej mierze na nas. Naszym na to przyzwoleniu lub umiejętnością radzenia sobie z takimi ludźmi lub sytuacjami.

Bez względu na to, co sprawia, że dana sytuacja jest dla nas trudna, ważne jest, aby wówczas sobie jeszcze bardziej nie utrudniać, aby dać sobie to, czego na dany moment potrzebujemy, by sobie ułatwić przetrwanie. Zawsze możemy się obronić przed negatywnym wpływem innych.

A dobrym punktem wyjścia jest zacząć mówić w myślach do siebie jak do najlepszego przyjaciela lub przyjaciółki.

Zdjęcie: Timothy Eberly on Unsplash