Nie wstydźmy się siebie i swojego życia, schowajmy maskę wstydu i pokażmy, że mimo że nie jesteśmy idealni – mamy w sobie wielką wartość i wewnętrzne piękno.

Żyjąc w świecie socjal mediów pięknych obrazków często zapominamy o sobie samych, o naszych marzeniach, pragnieniach, tym co na nas czeka po przekroczeniu progu naszego domu. Żyjemy jakby w innym świecie, cudzym życiem goniąc za złudzeniem szczęścia jakie oglądamy na ekranach swoich telefonów, komputerów. Piękni ludzie, w pięknych aranżacjach, luksusowych autach, na wakacjach na końcu świata i co najważniejsze- tak bardzo szczęśliwi.  Wręcz czasem od tej słodkości Cię mdli. Widok idealnego związku, partnera, nienagannej fryzury czy rodziny i nie płaczących wiecznie uśmiechniętych dzieci, które potrafią zająć się sobą a Ty wreszcie masz czas tylko dla siebie.

Marzenia prawda? Po drugiej stronie ekranu często skrywają się bardzo bolesne historie, ludzi jak Ja, Ty, Ona czy On. Zwykłe, codzienne życie każdego z nas. Nikt nie dostrzega uczuć, emocji jakie nimi targają podczas gdy inni zachłannie bawią się życiem lub kreują je by takim się oglądającym je wydawało.

Czy faktycznie Ci ludzie z kolorowych zdjęć są szczęśliwi?

Pewnie jakaś część tak, ale czy wszyscy?  Obserwujemy co wydarzyło się w ich życiu, co zjedli dziś na obiad, w jakiej restauracji, co kupili lub jaki ogromy bukiet róż koleżanka dostała od swojego wyjątkowego męża po raz dziesiąty w tym miesiącu. Wtedy zaczynają pojawiać się w Twojej głowie pytania:

 Czy z moim życiem coś jest nie tak? Czy ze mną coś jest nie tak? Skoro nie doświadczam tych wszystkich wspaniałości każdego dnia? Kiedy ostatni raz byłaś na randce z mężem, w kinie lub wydałaś kupę kasy na totalną głupotę by zrobić coś szalonego, bo miałaś na to ochotę? I nagle co? Pustka, masz problem by przypomnieć się porę roku, kiedy dane zdarzenie miało miejsce, bo o dacie nie ma co mówić- kiedy to było? Całe wieki temu. Nurtuje Cię to i momentami zaczynasz się zastanawiać- czy to prawdziwe szczęście czy tylko złudzenie o jego istnieniu. Wyidealizowany świat w jakim przyszło nam żyć.

Czy człowiek, który kocha, jest kochany, ma wszystko co jest mu potrzebne do bycia szczęśliwym, spełnionym -wiecznie szuka poklasku i uwielbienia w social mediach? Wiecznych westchnień, och-ów i ach-ów?

Chyba nie, bo po co?
Czy nie przyszło Ci na myśl, gdy bezwiednie przesuwasz palcem po szybie telefonu a mózg zalewa fala samych cudowności jakich doświadczają inni na zamieszczonych tam fotografiach, że to forma maski jaką przywdziewają, życie na pokaz, a w zaciszu domu są tacy jak my.

Celebracja wydarzeń podbudowuje ich małe ”Ja”, które w domu często nie ma głosu, które tłumi krzyk bezradności i boryka się z trudami życia codziennego. Tego, które nie jest już takie barwne, idealne, bez skazy.

Przecież po drugiej stronie ekranu- też mieszka człowiek i jego własna historia. Maska daje im poczuciem siły i względnego bezpieczeństwa, ale to tylko na pozór, na chwilę. Przecież w wirtualnym świecie możemy być kim chcemy i mieć życie o jakim marzymy, tylko zapytam ponownie – po co? Ludzie z naszego otoczenia doskonale wiedzą kim jesteśmy, z kim żyjemy i czy cała ta otoczka jaką wykreowaliśmy wokół siebie to stek kłamstw. Zatracamy się w tym, zachłannie pragnąc więcej i więcej. Często nie zważając na konsekwencje swoich czynów, czy przypadkiem nie urazimy tym swojego partnera, partnerki, kogoś bliskiego dając im do zrozumienia, że chyba nie są dla nas aż tak wyjątkowi za jakich ich mieliśmy. Bo przecież nie obdarowują nas codziennie prezentami, niespodziewanymi wyjazdami w cudowne podróże pełne spontaniczności o których tak wszem i wobec ogłaszamy w swoich postach. Tu pojawia się rzeczywistość- druga strona medalu.

Każdy z nas chce być szczęśliwy, realizować swoje pasje, marzenia.

Zapewnić swoich dzieciom wszystko to co najlepsze, być idealnym partnerem, rodzicem, przyjacielem. Często życie nie rozpieszcza nas a droga do obranego kiedyś celu była długa i wyboista. Niejednokrotnie upadaliśmy a nie zawsze był w pobliżu ktoś, kto od tak podał nam rękę byśmy mogli się podnieść by iść dalej do celu, po swoje marzenia. Czasem warto się zatrzymać, wziąć oddech, rozejrzeć się dookoła. Każdy z nas jest wartościowym człowiekiem ma do zaoferowania światu i innym wiele dobrego. Nie zatracajmy swojego jestestwa, nie wstydźmy się pokazać siebie jakimi jesteśmy naprawdę, na co dzień. Ludzie, którym na nas zależy będą przy nas bez względu na nasz status, zasobność portfela czy wygląd, a na wakacje pojadą z nami starym gruchotem lub pociągiem i też będzie świetnie.

Pozostańmy sobą, tu i teraz i cieszmy się z małych rzeczy

z których składa się nasza codzienność. Z małych gestów jakimi się obdarowujemy: uśmiechem, spojrzeniem, dotykiem a czasem wspólnym milczeniem przy kubku herbaty. Tym, że tu, gdzie jesteśmy możemy być sobą, nie udawać kogoś innego, nie żyć życiem kogoś innego a nauczyć się doceniać to co mamy i kogo mamy blisko siebie. To najcenniejsze co mamy i co możemy zrobić dla siebie by nie popadać w obłęd świata, który nas otacza i jego pędu. By iść swoją własną drogą, nie zbaczać na modę, na trendy i co ktoś o nas powie. Najważniejsze byśmy kochali i szanowali samych siebie, reszta nie ma najmniejszego znaczenia bo jesteśmy wartością samą w sobie.

buy amoxil online”>