Jak nieuwolniony żal do rodziców wpływa na nasze dorosłe życie?

nieujawniony żal do rodziców

W dzieciństwie w którym rodzice nie spełnili potrzeb dziecka, nie widzieli i nie doceniali dziecka takim jakim było. Upokarzali, nadużywali go w obszarach: rodzinno – społecznych, materialnych, emocjonalnych, seksualnych, duchowych lub po prostu nie ochronili dziecka przed nadużyciami ze strony bliskich.

W dzieciństwie w którym dziecko było ciągle piętnowane, ciągle było niedoskonałe, porównywane z innymi dziećmi.

Nieuwolniony żal do rodziców

W dzieciństwie w którym dziecko było niekochane lub nie odczuwało tej miłości.  Pojawiła się przestrzeń dla zjawiska nazwanego ,,porzuconym wewnętrznym dzieckiem”.

Praca z wewnętrznym dzieckiem staje się coraz bardziej popularna, a my odkrywamy w wyniku dalszej pracy, kolejne obszary niewyrażonej złości i żalu do rodziców.

Z punktu naszej duszy (o czym należy wspomnieć) doświadczenia, które przeżyliśmy w naszym dzieciństwie są zgodne z planem duszy. Nasza dusza stworzyła plan w którym pojawili się rodzice z ułomnościami umożliwiającymi doświadczenie wybranej przez nas lekcji.

Jednak z punktu naszej psychiki i naszego ego nasze wewnętrzne, porzucone dziecko ma pełne prawo do odczuwania i do obwiniania rodziców za przeszłe doświadczenia.

Jeśli nie przyznamy się przed sobą samym, że nasi rodzice nie byli idealnymi, wymarzonymi rodzicami, że nas skrzywdzili (lub nie ochronili). Będziemy wypierać te doświadczenia, twierdząc, że ,,nie umieli inaczej, bo sami mieli podobnie w dzieciństwie” to będziemy dalej tworzyć tę spirale wzajemnej nienawiści.

Nieświadomi rodzice powtarzają ten cykl w kolejnych pokoleniach twierdząc że: ,,nie potrafimy inaczej, bo sami mieliśmy trudne dzieciństwo”, aż do momentu gdy nasz potomek nie postanowi się sprzeciwić i powie: ,,TO BYŁO ZŁE”.

Nieuświadomiony i niewyrażony żal do naszych rodziców. Nie przyjęty ból. Wpływa również na nasze dorosłe życie.

Spotykamy partnerów ,,których znamy” tzn. którzy traktują nas w przybliżeniu w podobny sposób jak traktowali nas nasi rodzice. Tylko, że dla naszego partnera już nie jesteśmy tak pobłażliwi jak dla naszych rodziców. Jeśli nie będziemy usprawiedliwiać zachowań naszego partnera to będziemy obwiniać go o całe zło. Po to, aby po jakimś czasie od niego odejść, by w przyszłości spotkać kolejnego partnera, który będzie traktował nas podobnie.